wtorek, 5 marca 2013

Szarość


Po wczorajszym, pierwszym wpisie byłam strasznie podekscytowana, bo przecież chcę dotrzeć do jak największej publiki i nie ukrywam - jest to wyzwanie. Muszę liczyć się też, że nie będę zawsze wszystkim odpowiadała z moim "noszeniem się".
Leżąc już w łóżku ciągle pytałam samą siebie: "Od czego zacząć?". Czy od zdjęć z najnowszymi trendami, czy od skupienia się, nad detalami, które ukierunkowują całą modę nadchodzącego sezonu wiosenno-letniego, czy może pochylić się w kierunku historii, np. skąd wzięła się wszechobecna baskinka.
Zatem powoli! Nie od razu Rzym zbudowano... Mam nadzieję, że mój zapał oraz miłość, którą żywię do projektowania będą kopalnią pomysłów, którymi będę mogła zawsze was zaskakiwać i cieszyć.
Dzisiaj wybrałam się jeszcze w zimowy, ale aurowo wiosenny dzień na przejażdżkę. Chciałam, abyście zobaczyli "naszą ulicę" i osobiście osądzili, który kolor króluje w naszym mieście? (W ubiorze rzecz jasna!)


Ja w wiem, że Śląsk był, jest i będzie postrzegany jako wypłukany z kolorów, przysypany węgielnym popiołem i okryty szarą płachtą hutniczego dymu rejon. Jednakże mam propozycję, jak moglibyśmy to zmienić! Strój w sam raz na taki piękny, słoneczny, pełen optymizmu dzień. Pewnie znajdą się osoby, które stwierdzą "W moim wieku, to już raczej nie wypada.", a ja wtedy z szczerym uśmiechem odpowiem "Każdy wiek jest dobry, do bycia szczęśliwym!"


                                                                                          Zdjęcia wykonał: Adam Telisz


Zatem cieszcie się i radujcie, fala wygłodniałych kolorów tuż tuż! Ubrania z mojego zdjęcia(zaczynając od góry):
-czapka                               Primark
-szal                                    Centro
-koszula dżins                      Bershka
-sweter wełna                      Tesco
-bezrękawnik wełna             Secondhand(szperaczek)
-spódnica etamina                Secondhand(szperaczek)
-buty                                    Bata

Dziękuję za uwagę! Życzę odwagi i uśmiechu! Ewa.



3 komentarze:

  1. Oczywiście dla mody prawdziwym luksusem jest indywidualizm. Pani tutaj postawiła na bardzo ekstrawagancki jak na wiek ubiór, gdybym to skrytykowała to tak jakbym nie wiedziała co to jest styl, ale jak też wiadomo są lepsze i gorsze stylizacje. Ja jestem jeszcze dosyć młoda, dopiero odkrywam tajniki mody, ale moim zdaniem te ubrania, które Pani zestawila bardziej nadają się by iść rozbawić dzieci w przedszkolu niż na wyjście. Fajnie, że jest Pani aż tak odważna, ale moim zdaniem te zestawienie to totalna porażka, sama probuję kreować indywidualny styl, łączenie wielu różnych od siebie tkanin, ale nie sądzę aby to była profesjonalna stylizacja !

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam !
    I tu również dziękuje za wpis ,przepraszam ale to nie styl to humor,zadowolenie z pierwszych słonecznych dni!,więc nie do przedszkole a raczej na fajny spacer ,może w góry, na łąki ,i jak sama napisałaś każdy z nas ubiór traktuje indywidualnie!
    Porażką jest brak indywidualizmu !serdecznie pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, każdy lubi zaszaleć. W tym tkwi Pani osobliwość, że jest Pani w stanie pokazać w jakiś sposób swoją radość. Może nie trafia to od razu w mój gust, bo dla mnie jest trochę za dużo, ale to tylko dla mnie. To jak ja się ubiorę też nie spodoba się innym. Pozowliłam sobie tylko wyrazic tutaj swoją opinię, bo wydaje mi się, że oto chodzi, a bardzo mnie cieszy fakt, że mogę nawiązać kontak z kimś kto jest zaangażowany bardziej w tym temacie. : )

    OdpowiedzUsuń